Pomoc dla Agnieszki!

Witam! Mam na imię Agnieszka. Chciałabym, aby Państwo poznali moją historię, która dotknęła mnie, moje dzieci i męża.

Mam 34 lata. Dziewięć lat temu, we wrześniu 2010 roku wyszłam za mąż. Był to najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Po trzech latach małżeństwa urodziło nam się pierwsze, wyczekiwane dziecko, syn Mikołaj. W roku 2017 zostaliśmy szczęśliwymi rodzicami naszej córeczki Martynki. Niestety, w dniu 06 kwietnia 2019 roku ( był to zwykły dzień, jak co dzień) uległam bardzo poważnemu wypadkowi drogowemu, który diame3tralnie zmienił moje życie i wywrócił je o 180 stopni.

Gdy mój mąż dowiedział się o wypadku i przyjechał na miejsce zdarzenia doznał szoku. Był przerażony widząc mnie walczącą o życie w karetce pogotowia. Lekarz wydał natychmiastową decyzję o przetransportowaniu mnie do szpitala w Poznaniu. Tu trafiłam na oddział Intensywnej Terapii. W wyniku wypadku doznałam obrażeń wielonarządowych, między innymi: stłuczenie mózgu ( płaty skroniowe i czołowy lewy ), złamanie kości skroniowej i ciemieniowej po stronie prawej oraz trzonu kości klinowej, krwiak podtwardówkowy ( 13 mm ), stłuczenie płuc, odma prawostronna, złamanie ścian zatoki szczękowej i sitowej.

Byłam 3 tygodnie w śpiączce farmakologicznej. Mam podłączoną rurkę tracheotomijną oraz podłączony PEG do żołądka. Obecnie jestem w stanie śpiączki ( wegetatywnym ), gdzie otwieram oczy spontanicznie, ale najgorsze jest to, że nie odzyskałam świadomości. Na dzień dzisiejszy potrzebuję rehabilitacji, abym mogła wrócić do domu. Czekają na mnie ukochane dzieci, kochany mąż, cała rodzina i znajomi. Dzieci i mąż bardzo za mną tęsknią i bardzo mnie potrzebują.

Lekarze specjaliści podkreślają, że w próbach przebudzenia ze śpiączki najważniejsze są pierwsze dni i miesiące. Szczególnie wtedy potrzebna jest intensywna rehabilitacja, polegająca między innymi na pobudzaniu bodźców dźwiękowych, dotyku. Liczy się podtrzymywanie czynności fizjologicznych, a także masaże, gimnastyka i pionizacja. Jestem silna i walczę, choć jest to bardzo trudne, ale mam dla kogo walczyć, by wrócić do domu.

Bardzo proszę wszystkich ludzi dobrej woli, o dobrym sercu o pomoc. W tej chwili liczy się każda złotówka i każda jest ważna. Każda godzina rehabilitacji jest niezwykle potrzebna. Bez Waszej pomocy do końca życia pozostanę w śpiączce. Pomóżcie mi się OBUDZIĆ, abym mogła wrócić do dzieci, męża i rodziny.

W tej chwili jestem podopieczną Fundacji Votum. Pieniądze na moje leczenie i rehabilitację można już wpłacać na konto: 32 1500 1067 1210 6008 3182 0000 z dopiskiem Dla Agnieszki Wiktorskiej. Pomóżmy!!!

O dalszym stanie Agnieszki w miarę możliwości będziemy informować Państwa na bieżąco.

Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s